Bajka o Nowym Mieście

Jako rdzenny Tyszanin a i Ślązak przy okazji … choć z tym Ślązakiem to różnie jest gdyż dla Hanysa z krwi i kości jestem jeno Krzokiem … co by nie mówić i jakby nie patrzeć tego iż jestem Tyszaninem nie da się zaprzeczyć i cieszę się z tego bardzo. Traf chciał iż miałem okazję i szczęście spędzić większość życia w tym miłym mieście. Jak było powiedziane w jednym z kultowych filmów ” pozwoliłem sobie zrobić makietkę ” ja dostosowując to do swoich potrzeb chciałbym powiedzieć ” pozwoliłem sobie naskrobać bajeczkę „. Zapraszamy więc do pierwszego wpisu dotyczącego naszego miasta … jak się pewnie domyślacie nie ostatniego.

Dawno dawno temu … a właściwie nie tak dawno

w zasadzie jakiś czas temu
a dokładnie 4.10.1950r
w dużym mieście uradzono

Pośród lasów, pośród pól
wybuduj-em miasta pół.
Jaka nazwa tego miasta
NOWE TYCHY taka nazwa.

I zawzięli się fachowcy
budowlańcy, architekci, urbaniści geodeci ilu jeszcze ciężko zliczyć.

Pierwsze jest osiedle A
co na prostych układ ma.
A następne było B
w tkankę ulic wtopione.

Potem C,D,E,F,G
I północna część już jest.
W południowej części miasta
reszta alfabetu wzrasta.
L,M,N,O,P,T i U
także H,K,R,Z oraz W.

Pan i Pani szli na czele
Miasta wielcy przyjaciele.
Poświęcili czasu wiele
przy ich życia wielkim dziele.
Pomagał im zespół cały
i tak Tychy nam powstały.

Dziś efekty mamy tego
przedsięwzięcia ogromnego.
Wiele miejsc opisać warto.

I tak mijał rok za rokiem
niczym jedno mgnienie okiem.
Tak powstało miasto całe.
gdzie przestrzenie są nie małe.

Wiele miejsc warte wskazania
jak i tutaj opisania

Zaczynamy nowe wieści.
Co się dzieje co się stało
i gdzie nowe coś powstało.
Co nas dziwi, zastanawia
co w zdumienie nas dziś wprawia..

Bajkę więc tą zaczynamy
wszystkich chętnie zapraszamy.

R.B.

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: