Paryż – Zaha Hadid i jej pawilon

ParyżPrawdopodobnie każdy z Nas ma swoje ulubione miejsce, zakątek, miasto… Takim „moim miejscem” na ten czas jest stolica języka płynnego i dla mych uszu miłegoż. Wspominam o tym, bo regularnie robię porządki w fotosach i tym razem trafiło na wypad paryski i na łyk winka i na kęs smierdziuszka w sprzyjających warunkach przyrody. Czas jest wakacyjny, więc podzielę się kilkoma obrazkami z wypadu w roku 2011. Wiele miejsc odwiedzam już zwyczajowo celem udokumentowania rozwoju danego miejsca czy dzielnicy. Najbardziej lubię dzielnicę 13, która po przeprowadzeniu konkursu urbanistycznego uzyskała nowe życie pod każdym względem. Naprzeciwko niej, po drugiej stronie rzeki znajduje się Bercy, czyli zacne miejsce z ciekawymi zakątkami usytuowanymi w parkach gdzie w zaciszu można przysiąść i odpocząć zagryzając sławetną bagietką.

Ale ale gdzie tu Zaha zapytacie? Ano siedząc tak sobie pomyśleliśmy, iż dobrze byłoby zobaczyć co słychać w jednym z ciekawszych Instytutów paryskich także usytuowanych przy rzece. I tak przy spacerkiem podążyliśmy w kierunku klasyka autorstwa Jeana Nouvela, czyli do Instytutu Świata Arabskiego (1981-87) a tam…

A tam niespodzianka niemiła, która spotyka każdego wędrowca spragnionego wiedzy czy informacji. Wędrowca, który pragnie tego dokonać w poniedziałek… wrota zamknięte. Co najwyżej można było pooglądać otwarte w różnych stadiach przesłony odpowiedzialne za dostęp światła w obiekcie. #jakżyć

 

Można by się tak zamartwiać, ale na nasze szczęście na otarcie łez zobaczyliśmy zglutowany pawilon który bez mniejszych problemów można było przypisać tylko jednej osobie – Zaha Hadid. Okazało się, iż akurat w tym czasie odbywała się wystawa zacnej Pani architekt. Nie pozostało więc nic innego, jak włączenie aparatu fotograficznego i wielokrotne użycie spustu migawki celem uzyskania jak największej ilości zdjęć. Co jak widać poniżej poczyniłem bez zawahania. Heh…

Jest to jeden z kilku pawilonów tymczasowych powstałych pod skrzydłami Pani Z. Nie muszę wspominać, że więcej informacji fotograficznej na temat tego konkretnego pawilonu i pozostałych bez problemu znajdziecie w toni błękitnego oceanu internetu bez większego wysiłku. Ja daję impuls i dzielę się swoim archiwum fotograficznym. Obiekt ten wędrująć sobie po świecie do czego promował produkty Chanel m.in. w Nowym Jorku. A  ja namawiam Was wszystkich do wędrówek dodając truizm: podróże kształcą, życząc podobnych niespodzianek jaką i ja miałem. Zapraszam do miłej nakarmienia patrzałek. Być może dzięki takiej strawie napatoczą się jakieś inspiracje na jej podstawie.

Smacznego

R.B.

 

 

 

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: