Świdnik – historia opowiedziana sprajem

Gdzie mieszkamy? Skąd pochodzimy? Gdzie żyjemy dziś? Te proste pytania, nie do końca zdaje się być proste. Tak potoczyły się losy, że kochamy wiele miejsc, w wielu się wychowaliśmy, w wielu mieszkamy, no i w wielu chcielibyśmy mieszkać. Ja (R.B.) mam takich miejsc kilka w których chciałbym zamieszkać. Niektóre położone są w strefie marzeń (mniej więcej tam gdzie Seszele, albo inne Malediwy), ale kilka z nich to świadomy wybór. Tychy, Świdnik, Paryż, Budapeszt. Dziś o drugim w kolejności. Spacerując po moim drugim rodzinnym mieście, napotkałem bardzo ciekawe i interesujące graffiti miejskie, w historycznych klimatach. W czasach gdzie słowo patriotyzm, naród, identyfikacja to słowa dziwnie pojmowane, mury opowiadają historię, będąc swego rodzaju dwudziestopierwszowieczną biblią pauperum, ilustrującą wydarzenia w skali pozwalającej na szerszy odbiór w lokalnym ogródku.

Piloci ze Świdnika.
Lokalizacja muralu z gen. Tadeuszem Górą. tutaj
Lokalizacja muralu upamiętniającego naloty oraz otwarcie Szkoły Pilotów. tutaj

Stan wojenny, czyli walka o informację.
Lokalizacja muralu. tutaj

Po stanie wojennym.
Lokalizacja muralu. tutaj

Stan Wojenny walka uliczna.
Lokalizacja muralu. tutaj

Stan Wojenny walka w eterze.
Lokalizacja muralu. tutaj

Nie jest to pierwsze tego typu przedsięwzięcie w Polsce, kiedy to uczymy się historii poprzez murale. Pierwszym jakie ja (P.L.) poznałem znajduje się w Wiźnie, ale jak grzebniecie w necie natkniecie się na coraz więcej takich inicjatyw. Murale w Świdniku, podobnie jak np. te w Gdańsku opowiadają historię kraju nad Wisłą ilustrując lokalne wydarzenia, zjawiska i postacie.
Bez podtekstów historycznych miodne dla oka prace znajdziemy w Łodzi realizowane poprzez działalność fundacji Urban Forms z dziełami grupy ETAM, które łechcą nasze oko bardzo, bardzo. Jeśli Najwyższy Architekt pozwoli, to mamy nadzieję zawitać i zapoznać się z tymi dziełami.
Zapraszamy do odwiedzin tego miejsca i obejrzenia „na żywo” dzieł, które są dość ciekawą alternatywą dla wszechobecnej pastelozy.
Być może tego typu inicjatywy w większej skali w różnych miejscach Polski będą elementami zapowiadającymi zmiany w otoczeniu w naszych miastach oraz akceptowalną dla większości mieszkańców formą wyrazu tożsamości miejsca, z którego pochodzimy lub w którym mieszkamy i czasów w których przyszło nam żyć.

R.B. / P.L.

4 comments
  1. Tak się składa, że murale w Wiźnie i na Zaspie mają wspólne źródło. Częścią projektu Kolekcja Malarstwa Monumentalnego na Zaspie jest inicjatywa pod nazwą Gdańska Szkoła Muralu. Gdańska Szkoła Muralu jest odpowiedzialna za 5 z 49 murali na Zaspie, ale także co roku w maju, studenci GSM pracują w Wiźnie, Do tej pory w Wiźnie powstały 3 murale – poza pierwszym z linka: http://muralegdanskzaspa.pl/nowa-realizacja-gdanskiej-szkoly-muralu-w-wiznie/ oraz http://muralegdanskzaspa.pl/trzeci-mural-gdanskiej-szkoly-muralu-wiznie/

    Chciałbym jeszcze dodać, że mimo iż kontekst historycznyw muralach na Zaspie jest istotny, to jednak zdecydowana większość murali stworzyli artyści z wielu krajów w ramach festiwalu Monumental Art. Streetartowcy skupiają się przede wszystkim na swoim stylu i naprawdę ciężko ich namówić na dyskusję z historią miejsca 🙂 Pozdrawiam!

    • Przede wszystkim dziękuję za odzew i jednocześnie przepraszam, że nie ujęliśmy Państwa nazwy w poście pomimo zawarcia bezpośredniego linku.
      Dziękuję również za informacje uzupełniające o Państwa działalności w Wiźnie. Podoba mi się informacja, że w Państwa działania angażuje się lokalna społeczność.

      Jeśli chodzi o namawianie do historii, to wydaje się, że własnie kontekst historyczny stanowi fajne wyzwanie, które nie musi być ograniczeniem dla wyrażenia siebie i pokazania własnego stylu. Zdaję sobie sprawę, że dla jednych może być to przeszkodą, ale uważam że tylko pozorną. Nigdy nie ma pełnej wolności w tworzeniu. Wolność to tylko iluzja. Zawsze mamy jakieś ograniczenia np. rozmiar ściany, na której możemy zaprezentować swoją twórczość lub środki na zapełnienie jej. Podyktowanie tematu może być dodatkowym ograniczeniem, który wyzwoli artystę z dotychczasowych schematów kierując go, być może jednorazowo, na trochę inne tory.

      Życzymy powodzenia w kolejnych Państwa przedsięwzięciach.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: