Pomnik na Baczyńskim

Wiersz Braille'mMój były pryncypał kiedyś powiedział, że najlepsze projekty pozostają niezrealizowane. Chyba tak jest. A na pewno tak jest w przypadku pomnika upamiętniającego twórczość poety Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. 

Jak już wspominałem kiedyś podoba mi się nowe oblicze pl. Baczyńskiego, ponieważ pamiętam jak przez wiele lat zaniedbane i zapomniane było to miejsce. Systematycznie od kilku lat miasto zaprasza mieszkańców na różne imprezy plenerowe, przez co plac znów zatętnił życiem. Niedawno uruchomiono przestrzenie dawnego kina Andromeda, ważnego elementu północnej pierzei placu, tworząc pasaż kulturalny Andromeda. W centrum placu, tak jak onegdaj, zagościła fontanna z tą różnicą, że obecna działa. Pierwotnej fontanny projektu arch. Stanisława Niemczyka moja pamięć nie zakodowała jako działającej. Swego czasu zarezerwowano też miejsce na upamiętnienie patrona placu – Krzysztofa Kamila Baczyńskiego.

Niezrealizowany pomysł
W 2010 roku ogłoszono i rozstrzygnięto konkurs na pomnik upamiętniający twórczość K. K. Baczyńskiego. Laureaci tego konkursu podeszli do postawionego zadania dość niekonwencjonalnie jak na polskie warunki. Wynika to wprost z zadania jakie postawiono uczestnikom konkursu. Należało przedstawić pamięć o twórczości poety, a nie jego samego. Z założeń (z którymi możecie zapoznać się tutaj) autorów zwycięskiego projektu wynika, że pomnik powinien być jednocześnie instalacją przestrzenną dostępną dla wszystkich. Stąd wyjście naprzeciw osobom niedowidzącym lub niewidomym w postaci wierszy pisanych alfabetem Braille’a.

Zwykle na pl. Baczyńskiego jestem w przelocie, bo akurat gdzieś pędzę i mój zaszklony wzrok zahaczy o ten obiekt małej architektury. Bezkompromisowy uniform popełniony przez projektantów trafia do mnie pomimo upływu kilku lat od realizacji. Jak każdy obiekt starzeje się technicznie, co jest naturalne, jednak realizacja koncepcji nakreślonej w projekcie sprawdza się moim zdaniem. Uniform nawiązuje w pewnym sensie do stronic tomiku wierszy, gdzie strony mają ten sam rozmiar. Tyskie stronice tomiku wierszy Baczyńskiego wykonane są z granitu, kamienia i brązu. Dla upamiętnienia tej twórczości w projekcie posłużono się sztafażem środków, które pozwalają sądzić, że nie zniknie ona, a przynajmniej nie powinna zniknąć, z pamięci czytelników i osób niekoniecznie pałających sympatią do jakiejkolwiek liryki.

Pomnik ten, to oprócz informacji, także edukacja. Edukowanie społeczeństwa (mieszkańców i przyjezdnych) poprzez poszukiwanie interakcji. Przyjęte rozwiązania techniczne temu sprzyjają. Nie są to ekrany dotykowe z multimedialnymi prezentacjami w postaci kiosków, do których starszy człowiek podejdzie, ale nie dotknie, bo będzie miał obawy czy sobie poradzi. Tu nie ma takich fajerwerków. Zwykły tekst oprawiony w przystępną, solidną formę intrygującą i zapraszającą do poszukiwań w zbiorowej pamięci narodu.

Założenia techniczo-ideowe określone przez autorów projektu nie zostały zrealizowane. To z czym mamy dziś do czynienia to tylko ułamek konceptu. Niezrealizowany pomysł tego pomnika przywodzi na myśl światowe i lokalne przykłady podobnych realizacji. Przykładem takim jest świetnie zaprojektowany i zrealizowany pomnik upamiętniający bitwę Puebla w Meksyku (autorzy: Ten Arquitectos). Procesy myślowe jakie zachodzą pomiędzy meksykańskim dziełem, a odbiorcą są podstawowym elementem wiedzy na temat wydarzeń, które w historii Meksyku odegrały niebagatelną rolę. Podobne w formie, ale nie takie samo, rozwiązanie kamiennych bloków znajdujemy w Pomniku Pomordowanych Żydów Europy (autor: Peter Eisenman) znajdującym się w Berlinie. Jednak element interakcji sprowadza się w tym przypadku głównie do kontemplacji ogromu zbrodni hitlerowskich Niemiec, a dla wyznawców judaizmu ma ten dodatkowy aspekt liczby bloków, która pokrywa się z ilością stron w Talmudzie. Ten pomnik ma jeszcze jedną cechę, choć mroczną. Bloki widziane z powietrza (np. na zdjęciach satelitarnych) przywodzą na myśl uniform baraków w niemieckich obozach koncentracyjnych zlokalizowanych w rożnych częściach Europy. Aspekt widoku satelitarnego w przypadku niezrealizowanego pomysłu pomnika na Placu Baczyńskiego w Tychach ujawnia swój potencjał jaki można by wykorzystać przyszłości. Na czym polega ta nie-realizacja pomnika w takim kształcie jaki został przedstawiony w projekcie.

Chodzi o totalny charakter tego pomnika. Kamienno-szklane karty tomiku wierszy rozrzucone przez wiatr historii po młodym mieście mogłyby być powiązane z szerszym, nie tylko lokalnym, aspektem edukacyjnym, który reprezentowany był w momencie realizacji i który reprezentuje do dziś. Brak pozostałych kostek (stron tomiku) to niemy wyrzut, który można przyrównać do szczęki człowieka bez 90% uzębienia. #smutne

Totalny i bardziej uniwersalny charakter można by osiągnąć dzięki Internetowi i serwisom takim jak Google Maps lub Foursquare. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby kiedyś dokończyć to niebanalne dzieło, także w oparciu o technologie wykorzystujące geolokalizację jaką użyto chociażby w Goeteborgu, gdzie oprócz opisów w stylu jak dojadę, znajdują się także interesujące wiadomości turystyczne. To tylko jeden z pomysłów, które mogłyby się pojawić i tchnąć życie nie tylko w obszar placu, ale swym oddziaływaniem mogłyby wpłynąć na sąsiednie osiedla.

Detale
Wielkość dzieła poznać po detalu. Czasem jest on wysublimowany w takim stopniu, że subtelnie naprowadza nas na zamysł jaki legł u podstaw realizacji dzieła, a czasem mocny i dosłowny jak walnięcie młotem w kuźni. Projektowane detale w przypadku omawianego pomnika są oszczędne i dostosowane do konceptu jaki przyświecał twórcom dzieła. Są one stanowczo i bezpośrednio podporządkowane zamysłowi twórców i jego czytelności (dosłownie). Niemniej podczas realizacji projektu dokonano kilku zmian.

Zmiana dotyczy przede wszystkim ilości kostek. Drastyczne zmniejszenie ich ilości wypacza (przynajmniej na razie) koncept twórców. Inną zmianą jest też folia umieszczona pomiędzy szkło z wydrukowanymi tekstami wierszy (Erotyk, Idylla kryształowa, Elegia o… chłopcu polskim) zamiast trwalszego piaskowania. Taki zabieg wprowadza dysonans. Z jednej strony mamy granit i – użyty podczas realizacji, a nie przewidziany w projekcie – niepatynowany brąz, a z drugiej strony folia, która absolutnie nie licuje z użytymi szlachetnymi materiałami. Trudno już dziś dociec kto i kiedy podczas realizacji podjął decyzję o zastosowaniu folii jako nośnika umieszczonego pomiędzy warstwami szkła, na której umieszczono wiersze. Jedno można po latach: jeśli przytrafi się wam podobna realizacja, to „nie idźcie tą drogą”. Same skojarzenia ze słowem „folia” budzą wiele mieszanych emocji, a co dopiero taki półśrodek zobaczyć na własne oczy. Sory, ale folia to nie szkło, a wydruk to nie piaskowanie. Bryła szkła zastąpiona układem warstw szkła budzi zrozumienie (ograniczenia technologii). Trudno spodziewać się, aby taką bryłę ktoś wykonał zatapiając w jakiś sposób strofy wybranych wierszy.

Chciałbym (naiwnie) wierzyć, że być może te i inne zagadnienia były przedmiotem jakiejkolwiek refleksji, gdzie aspiracje sięgają wielu lat a nie tylko do następnej kampanii wyborczej. Czy tak właśnie było trudno dziś dociekać.

Życzę sobie (innym odbiorcom) i twórcom (Mariuszowi Chodorkowi i arch. Łukaszowi Łyduchowi), żeby ich dzieło wykonane było z materiałów pierwotnie zaprojektowanych. Życzę także aby pomnik wykonano w jakości godnej nas wszystkich (odbiorców i twórców też) i godnej samego tematu. Życzę wreszcie, żeby zrealizowano dzieło w całości, czyli żeby powstały wszystkie 23 kostki.

P.L. 

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: