Archiwum

Tag Archives: architektura

Muzyka zacna to dziedzina sztuki, a w kontekście ostatnich moich doświadczeń to temat aktualny po kilkakroć. Na sam początek wielkie gratulacje dla zwycięzcy Europejskiej Nagrody im. Miesa van der Rohe, czyli biura Barozzi Veiga. Szczególnie, że wygrany obiekt znajduje się w naszym kraju w miłym dla naszych wspomnień mieście Szczecinie. Z Panem Veigą miałem możliwość i przyjemność rozmawiać chwilkę na Budmie, ale to już inna historia na wpis zasługująca indywidualny. Następna sprawa to kontemplacja muzyki, którą funduje mi moja rodzinka trenująca intensywnie (czasem mniej, czasem więcej) grę na instrumencie smyczkowym zwanym i znanym jako skrzypce. Wspominam o tym tutaj nie bez powodu, bo dzięki temu miałem możliwość spaceru po obiekcie NOSPR Katowice autorstwa Konior Studio. Dla mnie okazało się to wielkim szczęściem. Dlaczego szczęściem, bo spacer ten by się nie odbył, gdyby moja rodzinka nie brała udziału w koncercie związanym z Dniami Otwartymi Funduszy Europejskich. Jako, że NOSPR w pewnej części korzystał z FE także uczestniczył w akcji Dni Otwartych. Ale dlaczego szczęście, skoro mogłem sobie pozwiedzać obiekt w ramach rzeczonych Dni. Otóż wejściówki na zwiedzanie tego obiektu rozeszły się w czasie około dwóch godzin. Z wiadomości posłyszanych dowiedziałem się, że wejściówek tych było bardzo mało, a zainteresowanie wielkie. Rozumiem, że był to pierwszy raz i następnym roku uda się ten problem rozwiązać. Jak napisałem dla mnie były to dni bardzo miłe czego poniższa fotograficzna prezentacja. Smacznego życzę, bo warty posmakowania jest ten architektoniczny kąsek. Najlepiej do degustować i doświadczyć samemu, ale jak nie ma możliwości fizycznych to zawsze można posiłkować się fotkami. Ściana w detalu.

Read More

Reklamy

To trzeci raz jak zawitaliśmy do Poznania na Budmę. Czekamy na to wydarzenie jak dzieci na gwiazdkę lub jak fotoradar na niecierpliwych kierowców. Zawsze spotyka nas coś nowego i po raz kolejny powtarza się ta sama historia: nie jesteśmy w stanie ogarnąć wszystkich ważnych z naszego punktu widzenia eventów jakie przygotowują organizatorzy. Poza tym dobrze byłoby zawitać na stoiska wystawców. Po pierwszym dniu nie miałem siły obalić browca. To nieomylny znak, że się starzeję. #smuteczek

Read More

DarmochaIdąc tym tokiem myślenia można domniemywać, że jeśli trzeba by zapłacić za ten dokument, to gość nie wybuduje domu, bo ten papier nie byłby za darmochę. Pewne zdarzenia i wypowiedzi są tak niewiarygodne, że z powodzeniem nadają się na Prima Aprilis, ale niestety przywołane zdarzenie to fakt.

prawo

Podobnie jak w roku ubiegłym debacie udałem się na prelekcję związaną z nadchodzącymi zmianami w prawie. Wychodzę z założenia, że „język wroga trzeba znać” i warto poświęcić tych parę chwil w gronie profesjonalistów, kiedy można się wielu ciekawych rzeczy dowiedzieć, kiedy można kulturalnie podyskutować oraz kulturalnie spuścić zasłonę milczenia z facepalmem nad różnymi działaniami w Centrali. Dzieje się tak w chwilach, gdy Centrala zabiera się do nas jak pies do jeża – chce ugryźć, tarmosi, aż w końcu powoli zmierza do upragnionego celu: naszych czterech liter. Naszych, czyli architektów i inżynierów budownictwa.
Read More

wykladyW tym roku, udało mi się zachomikować troszkę czasu i po raz pierwszy wybrać się do stolicy regionu będącego kolebką tego zapomnianego kraju, gdzie przyszło nam wieść żywot mało poczciwy, acz radosny na swój sposób. O tym jak było w 2014 roku na Budmie w Poznaniu będzie można dowiedzieć się w kolejnych relacjach od R.B. i P.L. Dziś część druga, a ponieważ nie mamy jakieś specjalnej spiny prawdopodobnie będzie część trzecia.

Ze względów komunikacyjnych mój debiut na Budmie rozpocząłem w drugiej części drugiego dnia trwania targów (środa, 12.03.2014) od wykładu pt. Czym jest międzynarodowość w architekturze? pana prof. Rainera Mahlamäki.

Read More

Plac wodny, Wrzesień 2013 (autor: Piotr Loska)Wspomnienia z wakacji.                                                                                                                                      Z mojego słownika dawno wypadły już pojęcia na literę „w”, jak np. wakacje, wolne. Bywa i tak, że i weekend gdzieś się zapodział. No chyba, że napiszemy go przez „ł”. W tym roku jakoś specjalnie wielkiej różnicy nie było z wyjazdami niż w latach poprzednich, ale nie przeszkodziło to nam poznać miejsca, gdzie dzieciaki z rodzicami mile mogą spędzić czas w miejskich okolicznościach przyrody „i ten, tego, niepowtarzalnych”. Pierwsze opisaliśmy w sentymentalnym wpisie z Gliwic. Drugie to wodny plac zabaw przy Jeziorze Paprocańskim w Tychach.

Read More

W drogę

W Gliwicach nie było nas 100 lat. No… może 200. 😀 Powrót do przeszłości miał różne oblicza. Nie dziwnym to jest, bo w końcu czas nie stoi w miejscu. A co widzieliśmy i co słyszeliśmy, wpis ten wszystko Wam opowie.

G-ce

Read More

Wejście od ul. S. Żeromskiego

Fortepian we mgle

W Kielcach jestem dość regularnie. Rzadko, ale regularnie. Około półtorej roku temu podczas jednego z takich wypadów spoza okien samochodu, którym pędziłem przez miasto dostrzegłem we mgle obiekt z fajną fasadą. Ciekawy, niebanalny rytm wsparty kontrastem ciemnych pionowych pasów na jasnym tle. Wtedy tylko tyle dostrzegłem we mgle. W sobotę 23.03.2013 miałem okazję zapoznać się z bliska z tym obiektem, acz tylko w części.

Read More